w poszukiwaniu radości

"Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!" 

Powyższe słowa z listu Filipian rozpoczynają liturgię 3 niedzieli adwentu, niedzieli Gaudete, niedzieli radości.  
Miło zapewne jest usłyszeć to wezwanie do radości, ale zarazem, kiedy konfrontujemy je z otaczającą nas rzeczywistością to tak trudno wcielić to wezwanie w codzienne życie. Kiedy nasze osobiste życie dotykane jest przez różnorakie trudności, czy to zdrowie, czy kłopoty finansowe, psujące się relacje czy jeszcze inne dramaty i tragedie, to gdzie radość? Jak zrealizować wezwanie św. Pawła?


By odnaleźć radość o której mówi św. Paweł, by podjąć jego wezwanie warto spojrzeć na jego sytuację, gdy pisał owe słowa. 
Życie św. Pawła, gdy pisał ów list nie napawało optymizmem, był prześladowany przez Żydów, z chłodem przyjmowany przez pierwszych uczniów, uciekający z miasta do miasta. Łatwo przychodzi mówić o radości gdy wszystko jest w najlepszym porządku, św. Paweł wzywa nawet wtedy gdy tak nie jest. Co więc jest radością Pawła do której zachęca?
To "Radość w Panu". Radość z naszej relacji do niego, tej osobistej, tej mojej, tej której nie zabiera mi zewnętrzna trudność. Głęboka radość z poznania Chrystusa. 

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Już za tydzień, kolejny raz będziesz świętował pamiątkę narodzin Jezusa Chrystusa. Czy to niesie radość? Czy to tylko wypełnienie tradycji. Niech ten ostatni tydzień adwentu stanie się okazją do zadania sobie samemu pytania, gdzie szukam swojej radości? 






Marana Tha!
Przyjdź, Panie Jezu. 






Komentarze