Przejdź do głównej zawartości

usiądź i pomyśl... kilka słów o rozsądku... i byciu uczniem Jezusa

Czy wiara jest racjonalna?
czy może być racjonalna? 

Czy może to tylko emocje i chwile uniesień? 

W ewangelii (łk 14,25-33) Jezus w przypowieściach zachęca do działania opartego na rozsądku, przeanalizowanym działaniu. 

"czy chcąc wybudować wieżę, wpierw nie usiądzie i nie przemyśli czy ma na wykończenie..."
" czy chcąc wyruszyć na wojnę ma wystarczająco wojska ... " 

Czy chcesz być chrześcijaninem na serio czy na pół gwizdka. 

Bóg zaprasza nas do relacji, relacji opartej na Jego miłości do człowieka, miłości aż do śmierci.  Czy chcesz w to wejść... ?

Czy słowa: "Kto nie ma w nienawiści Ojca i matki,
                  braci i sióstr, nadto i siebie samego.... 
                  nie może być moim uczniem"  - nie przerażają, nie zniechęcają? 


jakim chcesz być chrześcijaninem? 


Gdy zechcesz zrealizować to tylko własnymi siłami to szybko się zniechęcisz...
Bóg stanie się dla Ciebie kimś kto zabiera Ci wszytko. 

Lecz jeśli wejdziesz w chrześcijaństwo pełne, oparte na zaufaniu, to droga do Boga stanie się drogą na tyle szeroką, by iść rodziną obok, z przyjaciółmi i z tym wszystkim co na tej drodze jest potrzebne. Bo On wie czego potrzebujesz. 

A więc usiądź i przemyśl czy chcesz w to wejść... 
zauważ że po ludzku nie masz materiałów by wykończyć wieżę... 
że za mało sił, by stoczyć zwycięski pojedynek... 
czy chcesz w to wejść, by być z NIM.

Czy jest to proste? 
Oczywiście, że nie jest. 
Człowiek XXI wieku nie lubi wchodzić w ciemno. Chce być samowystarczalny.
Wiele razy wiemy lepiej. Wiele razy chcemy po swojemu. 
On cierpliwie czeka.
usiądź i pomyśl czy chcesz w to wejść... 

i zostań Jego uczniem.














i tak przy okazji zapraszam tutaj

Komentarze

  1. Jedno z ćwiczeń w zajęcia cy z teambuldingu polega na podzieleniu grupy na podgrupy, daniu im plastikowych kubeczkow i kazaniu zbudowania wieży. Sekret zbudowania jak najwyższej i trwałej wieży polega na tym, by budować ją razem, współpracując, a nie rywalizując. Skojarzyło mi się to z Twoim artykułem :) Samemu się nie da i właśnie po to Bóg daje nam na drogach życia wspaniałych ludzi, którzy często, jak na szlaku górskim, ciągną nas za rękę bądź biorą na ramiona by pomóc nam dojść na sam Szczyt :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

POST tuż tuż... przygotowania ... ZdrapkaWielkopostna

Dziś wpis trochę przed-postny, zachęcający do przeżycia tego czasu dobrze. 
Dobrze czyli tak, aby nie przeleciał nam miedzy kartkami kalendarza, ale aby choć trochę wniósł zastanowienia w nasze zabiegane życie. 
Ilu ludzi tyle zapewne osobistych pomysłów na przeżycie tego czasu. Ja go w tym roku przeżyję z Wielkopostną Zdrapką. W końcu udało się ją zamówić o tyle wcześniej, że dotarła na daleką północ Irlandii. Mam więcej niż jedną sztukę po to by podzielić się z innymi i zachęcić do przeżywania ważnego czasu. 

Czym jest zdrapka?

40 zadaniami na czas wielkiego postu, ukrytki pod "sreberkiem do zdrapania"? Jak piszą o niej autorzy "40 szans dla ducha i ciała"
Mnóstwo informacji bezpośrednio pod linkiem ZdrapkaWielkopostna
Spróbuj przeżyć Wielki Post troszkę inaczej. Zajrzyj na stronę Zdrapki, może Cię zainteresuje, a Ty zainteresujesz kogoś. 

Z budzikiem w Adwent

Kolejny Adwent rozpoczęty, pierwsza niedziela prawie minęła.


Za symbol tegorocznego adwentowego oczekiwania przyjąłem budzik 
Taki zwykły, głośny budzik. 

Zmobilizował mnie do tego sam św. Paweł

W liturgii Słowa z I niedzieli Adwentu, czytaliśmy takie słowa: „...teraz nadeszła godzina powstania ze snu...”

Wyrwać się ze snu codzienności, nie przespać Adwentu.

I nie chodzi tu o kolejne postanowienia nie będę tego robił, albo zrobię to czy tamto. 

Ale w naszym pędzącym świecie może warto zdobyć się na chwile refleksji. 
Zatrzymać się w tym miejscu, gdzie jestem, gdzie jesteś. Pomyśleć jak mogę GO przyjąć do swojego życia. 

W tym oczekiwaniu Bożonarodzeniowym, ale też w tym oczekiwaniu codziennym.
Czy dziś jestem gotów się z NIM spotkać? 
Czy czekam na NIEGO?

BÓG przychodzi, czekaj na NIEGO.
Nie prześpij adwentu. 
Nastaw budzik, niech dzwoni i budzi

... nastała godzina powstania ze snu...
nastał Adwent 




pustynia

Trwa kolejny Wielki Post. 
Który to już Post w Twoim życiu?
Który to już Post, który przeżywasz świadomie?

Jutro niedziela. Ewangelia o Jezusie na pustyni. Jezusie, który się zmaga. 
Ewangelia zaprasza nas do tego byś odważył się wyjść na pustynię. Wyjść po to, aby się trochę po-zmagać.

Na pustyni jest pusto. Na pustyni jest trud. 
Wyjdziesz na pustynię?
Na pustyni trzeba się zmierzyć z samym sobą. Stanąć oko w oko z tym kim jestem. Na pustyni nie ma udawania. 
Ale na tej szczególnej pustyni Wielkiego Postu jest ON. Bóg, który zaprasza do tego, by MU zaufać. 
Wyjdziesz na pustynię?  

Te 40 dni minie dość szybko (już przecież minęło kilka dni od początku Wielkiego Postu)
Co z nimi zrobisz? 

Zapraszam Cię, byś przeżył te dni owocnie. 
I nie zależy tu teraz, byś namnożył postanowień, umartwień, pół wypłaty dał na jałmużnę, modlił się pół dnia, jadł tylko suchy chleb. 
Ale byś zbliżył się do BOGA. 
Byś wpuścił Go bardziej do swojego życia. 

Jeśli post nie zbliża staję się dietą.
Jeśli jałmużna nie zbliża …