spojrzenie na świat

Dawno mnie już tu nie było...
a przecież to blog o otaczającej nas rzeczywistości, która w ostatnich dniach przemawia do nas dość głośno.

zacznę od tego, że miałem być w Paryżu... ale nic z tego. Miasto zamknięte, komunikacja nie działa, spotkania nie będzie. Smutno.
Smutne jest też to co wydarzyło się w ostani piątek. Wielu zabitych, wielu rannych. Ludzie pogrążeni w żałobie.

Na facebooku zaroiło się o francuskich barw na twarzach ludzi... swój sposób na wyrażanie empatii... dla mnie osobiście dziwny podejście... co te trójkolorowe barwy zmienią
Zapanował strach... bo w bezpiecznej Europie, otwartej na wszystko oprócz tego co jej, lufa karabinu stała się bardzo bliska. 

Jutrzejsza Ewangelia też może przerażać:" ...i słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku"

Czy Jezus chce nas przerazić...? 
Absolutnie!
Uczcie się przez podobieństwo! - mówi do nas! 



Rozpoznajmy znaki czasów. 
Obudźmy nasze uśpione chrześcijaństwo.
Zadaj sobie dziś niedzielne pytanie. O swoją osobistą relację z Bogiem.
czy tam jest choć trochę miłości.
Nie zapominaj ON kocha. 
Nie ważne co dzieje się w świecie.  

Komentarze