Przejdź do głównej zawartości
„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” - słowa św. Hieronima, człowieka, który ostatnie lata swojego życia spędził w grocie obok miejsca narodzenia Chrystusa. Jeden z prekursorów, by Pismo Święte było czytane przez każdego. To on, tłumacząc je na współczesną jemu łacinę, chciał zachęcić każdego do zbliżenia się do Świętych Słów po to, aby bliżej być z Bogiem.


A dziś, gdy mogę czytać Pismo Święta w każdym już prawie języku… nieraz w narzeczach plemion o których istnieniu mogłem nie słyszeć… ile minut w ciągu dnia… tygodnia… miesiąca poświęcam na to, by sięgnąć po Księgę Życia. 

W świecie nadinformacji, w świecie twittera, facebook’a innych otaczających mnie źródeł danych… 
czy mam ochotę sięgnąć po Pismo Święte?

Czy ten tekst brzmi jak wyrzut?
Pewnie tak… ale właśnie tak miał zabrzmieć! 

Do tego wzywa Święty Patron dnia - Hieronim.
Wzywa do tego, bym poznawał coraz bardziej swego Zbawiciela.

Życie jest ciężkie? 
Zapracowane? 
Zagonione? 
Jest! 

Czy od czytania Pisma Świętego będzie już od jutra łatwiejsze?

Nie, nie będzie! Bo Pismo Święte to nie nie książka magicznych zaklęć do łatwiejszego życia.
To księga do życia w pełni… to księga do życia w bliskości z Bogiem.
Po prostu weź do ręki i czytaj! 
Malutki fragmencik… i zacznij żyć przeczytaną treścią.

Św. Hieronimie - módl się za nami. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

w zatroskaniu o kapłaństwo

To już mój kolejny wielki czwartek przeżywany jako ksiądz-zakonnik, kolejna Msza Krzyżma z ponowieniem kapłańskich przyrzeczeń. Dziś na kazaniu, z ust arcybiskupa Dublina padło pytanie skierowane do kapłanów o istotę powołania. O powrót do tego pierwszego momentu odpowiedzi na powołanie. Co Cię wtedy zafascynowało? Pójście za Jezusem? Służba Jemu. Głoszenie Jego nauki. A co jest dziś pytał arcybiskup. Czy jest wciąż ta fascynacja?  No właśnie czy jest? Czy dziś w kapłańskim życiu wciąż jestem wpatrzony w Tego Pasterza z zielonych pastwisk, który pokazuje jak szukać zagubionej owcy. Czy może wokół ciemny las, który przysłania Tego, który stał u początku powołania.   Pytanie z dzisiejszej homilii to pytanie kapłańskiej codzienności…  Za papieżem Franciszkiem powtarzam prośbę… módlcie się za mnie… Módlcie się za kapłanów… Niech uczestnictwo w Liturgii Wieczerzy Pańskiej, będzie dziękczynieniem Bogu za te dwa sakramenty Jego miłości i Jego obecności wś

niespodziewane rekolekcje ...

najpierw była niespodziewana informacja ... Tomek dostał wylewu... jest w szpitalu w Ammanie, módlmy się  szok, niedowierzanie ... niespełna 35 lat i wylew... przecież chyba był zdrowy potem przychodziły już kolejne informacje, wskazujące na pogarszający się stan zdrowia rodzące się pytania... co dalej, co będzie... czy rzeczywiście spotkamy się na pogrzebie... Dziś już wiemy, że spotkaliśmy się po raz ostani w kościele w Czechowicach, by wspólnie przejść ostatnią  ziemską drogę.   Tomka umieranie trwało tydzień... Tydzień wielkiej modlitewnej solidarności świata, w którym on odcisnął znak swojej obecności.  Tydzień refleksji czy jestem gotów na to, by spotkać się z Panem Życia, który potrafi zawołać w dość nieoczekiwanym miejscu i momencie życia.  Pogrzeb, który z jednej strony jest pożegnaniem, ale w naszym "zakonnym wydaniu" jest też celebracją daru życia. Dziękczynieniem Bogu za dar człowieka we wspólnocie. Tak żegnaliśmy Tomka w gronie braci, którz

5 lat temu

Niedziela Bożego Miłosierdzia... 30 marca 2008 roku Siedmiu kleryków Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej przygotowuje się do złożenia profesji wieczystej.  Po zimowej Wielkanocy we Władysławowie i zimowych rekolekcjach wróciliśmy do Domu Głównego w Poznaniu. Tam podczas uroczystej liturgii Niedzieli Miłosierdzia padały te słowa: "W Imię Trójcy Przenajświętszej.... składam w tymże Towarzystwie dozgonny ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa... przy pomocy łaski Bożej i pod opieką Matki Najświętszej żyć będę duchem tego Towarzystwa ... "  Złożony podpis, akt profesji na ołtarzu, z rąk przełożonego profesyjny krzyż ...  Zakonne życie w pełni...  Minęło już (albo dopiero) 5 lat.  5 Bożych lat... ile doświadczyłem, ile otrzymałem w tak niedługim przecież czasie wie sam Pan Bóg tylko...  Dziś pierwszy sms z życzeniami i zapewnieniem o modlitwie przyszedł od rodziców,  zawsze ten krok do przodu, nawet wtedy gdy dzieli nas odległość