moje "mało'

Fragment Ewangelii opisujący scenę rozmnożenia chleba kojarzy, chyba każdy.
Było kilka bochenków, a nakarmiony cały tłum ludzi. Wszyscy się najedli i jeszcze pełne kosze ułomków zebrano. 

W opisie Ewangelii św. Jana moją uwagę zwróciły dwa zdania. 
Najpierw słowa Filipa, że za 200 denarów nie kupi chleba by nakarmić tak wielu.
Jak musiał być wielki ten tłum, że za pieniądze, które zarobisz w ciągu 200 dni, ponad pół roku nie nakarmisz ludzi chlebem.
Widząc tłumy Filip musiał być przerażony. 
I drugie zdanie: chłopiec ma pięć bochenków chleba i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?

Cóż to jest? 

Człowiek XXI wieku wciąż chce więcej...
Więcej wiedzieć
Więcej mieć
Więcej zobaczyć
itd 

Więcej... 
To pragnienie owego więcej, zabija w nas uczucie dziękczynienia za to co ma. To co mam wciąż jest zamknięte w pytaniu "cóż to jest" 

Spoglądając na własne "pięć chlebów i dwie ryby" zanieś je Jezusowi.

Czy stać mnie na bohaterstwo małego chłopca, by się podzielić?
Czy jestem gotów, by moje "mało" zostało rozmnożone dla wielu?
Czy umiem dziękować, czy też wciąż chcę więcej?





Ten fragment Ewangelii nie opisuje tylko cudu rozmnożenia, który wydarzył się nad brzegiem jeziora. Ale zachęca do tego, by za swoje "mało" dziękować i nieść je do Jezusa. 

Komentarze