Przejdź do głównej zawartości

Na szczyt...

Wczorajszy dzień był dość nietypowy... 
6 rocznica przyjęcia sakramentu święceń kapłańskich.
Ten dzień zawsze jest naznaczony dziękczynieniem, ale staram się też, by pozostał w  pamięci w szczególny sposób. 


Przy "jakiejś" okazji, gdy księżom składa się życzenia, ktoś mi powiedział, że kapłaństwo to droga, która ma prowadzić na szczyty świętości. 
Dlaczego więc nie spędzić tego dnia na największym szczycie Zielonej Wysepki, sprawując co najbardziej kapłańskie. Tak narodził się pomysł zdobycia Carrauntohil'a w ten ważny dzień.

Pomimo panującej w Irlandii deszczowej aury przez większość roku - moje "wolne wtorki" bardzo rzadko są irlandzkie... tak też założyłem, że będzie i teraz.

Górskie, jednakże skromne ubranko, a od rana chmura że świata nie widać... 
Idziemy, wszak to góry... 
Po 3/4 szlaku, który nie jest oznaczony z wyjątkiem jednego słupka u początku szlaku, rodzą się wątpliwości czy iść dalej... dalej znaczy gdziekolwiek do przodu... nie widać szczytu, nie widać też drogi powrotnej. 
W głowie rodzą się myśli... iść dalej czy może zawrócić...? i już teraz rozpocząć poszukiwanie drogi powrotu...?
Spróbujmy...
oprócz myśli... modlitwa... i słowa pewnej piosenki... "Wielki jest nasz Pan", by móc na szczycie, przy krzyżu złożyć Dziękczynienie. I nagle pierwszy przesmyk niebieskiego nieba i zarys ścieżki przypominającej górski szlak. Drepczemy...

Krok w krok... z głową w chmurach i nagle zarys krzyża, który mówi dotarłeś. Chmury jakby wyżej, zelżał wiatr. Od liturgii Słowa niebo robi błękitne jak na lazurowym wybrzeżu. Ewangelia czytana na szczycie i słowa św. Marka: "Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym..." - te słowa nie wymagają żadnego komentarza. 

















Jeszcze ostatni akcent obecności Boga, w świątecznej wędrówce na krańcach Irlandii. Eliasz - Prorok Starego Testamentu, ten który wstrzymał deszcz... a potem sprowadził go na ziemię. Wczoraj zrobił to samo... jeszcze nie wiem jak MU podziękować, ale wiem że mam kolejnego wielkiego orędownika w moich sprawach. 


Jak się ma cała ta wędrówka do wspomnianych na początku życzeń.?
Zdobywanie szczytów świętości... XXI wiek nie trać relacji z Bogiem... nawet wtedy, gdy chmura codzienności tak cię otacza, że nie widzisz tych, którzy z tobą kroczą. Że nie widzisz celu do którego idziesz... i co najważniejsze nie bój się krzyczeć do Niego... że jest Wszechmogący... niech zabiera chmury. I umiej się cieszyć nawet z drobnego widoku niebieskiego nieba, które jest widoczne przez 12 sekund. 
W 6 rocznicę ... życzę wszystkim wytrwałość na drodze ku szczytom świętości.. 















Komentarze

  1. Nigdzie indziej na świecie, w żadnym klasztorze, żadnym sanktuarium, nie odkryjesz i nie spotkasz Boga tak osobiście i intymnie niż w górach. Idź na Szczyt swojego życia i prowadź na ten Szczyt tych, których spotykasz na swojej drodze, których Bóg daje Ci pod opiekę. Bogu niech będą dzięki za Twoje kapłaństwo, bo bez niego nie stałoby się wiele dobra w życiu moim i myślę, że także życiu sporej liczby innych osób. Niech Cię Pan strzeże i prowadzi! #aaaaameeeen :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

POST tuż tuż... przygotowania ... ZdrapkaWielkopostna

Dziś wpis trochę przed-postny, zachęcający do przeżycia tego czasu dobrze. 
Dobrze czyli tak, aby nie przeleciał nam miedzy kartkami kalendarza, ale aby choć trochę wniósł zastanowienia w nasze zabiegane życie. 
Ilu ludzi tyle zapewne osobistych pomysłów na przeżycie tego czasu. Ja go w tym roku przeżyję z Wielkopostną Zdrapką. W końcu udało się ją zamówić o tyle wcześniej, że dotarła na daleką północ Irlandii. Mam więcej niż jedną sztukę po to by podzielić się z innymi i zachęcić do przeżywania ważnego czasu. 

Czym jest zdrapka?

40 zadaniami na czas wielkiego postu, ukrytki pod "sreberkiem do zdrapania"? Jak piszą o niej autorzy "40 szans dla ducha i ciała"
Mnóstwo informacji bezpośrednio pod linkiem ZdrapkaWielkopostna
Spróbuj przeżyć Wielki Post troszkę inaczej. Zajrzyj na stronę Zdrapki, może Cię zainteresuje, a Ty zainteresujesz kogoś. 

Z budzikiem w Adwent

Kolejny Adwent rozpoczęty, pierwsza niedziela prawie minęła.


Za symbol tegorocznego adwentowego oczekiwania przyjąłem budzik 
Taki zwykły, głośny budzik. 

Zmobilizował mnie do tego sam św. Paweł

W liturgii Słowa z I niedzieli Adwentu, czytaliśmy takie słowa: „...teraz nadeszła godzina powstania ze snu...”

Wyrwać się ze snu codzienności, nie przespać Adwentu.

I nie chodzi tu o kolejne postanowienia nie będę tego robił, albo zrobię to czy tamto. 

Ale w naszym pędzącym świecie może warto zdobyć się na chwile refleksji. 
Zatrzymać się w tym miejscu, gdzie jestem, gdzie jesteś. Pomyśleć jak mogę GO przyjąć do swojego życia. 

W tym oczekiwaniu Bożonarodzeniowym, ale też w tym oczekiwaniu codziennym.
Czy dziś jestem gotów się z NIM spotkać? 
Czy czekam na NIEGO?

BÓG przychodzi, czekaj na NIEGO.
Nie prześpij adwentu. 
Nastaw budzik, niech dzwoni i budzi

... nastała godzina powstania ze snu...
nastał Adwent 




pustynia

Trwa kolejny Wielki Post. 
Który to już Post w Twoim życiu?
Który to już Post, który przeżywasz świadomie?

Jutro niedziela. Ewangelia o Jezusie na pustyni. Jezusie, który się zmaga. 
Ewangelia zaprasza nas do tego byś odważył się wyjść na pustynię. Wyjść po to, aby się trochę po-zmagać.

Na pustyni jest pusto. Na pustyni jest trud. 
Wyjdziesz na pustynię?
Na pustyni trzeba się zmierzyć z samym sobą. Stanąć oko w oko z tym kim jestem. Na pustyni nie ma udawania. 
Ale na tej szczególnej pustyni Wielkiego Postu jest ON. Bóg, który zaprasza do tego, by MU zaufać. 
Wyjdziesz na pustynię?  

Te 40 dni minie dość szybko (już przecież minęło kilka dni od początku Wielkiego Postu)
Co z nimi zrobisz? 

Zapraszam Cię, byś przeżył te dni owocnie. 
I nie zależy tu teraz, byś namnożył postanowień, umartwień, pół wypłaty dał na jałmużnę, modlił się pół dnia, jadł tylko suchy chleb. 
Ale byś zbliżył się do BOGA. 
Byś wpuścił Go bardziej do swojego życia. 

Jeśli post nie zbliża staję się dietą.
Jeśli jałmużna nie zbliża …