Przejdź do głównej zawartości

W imię... krótka refleksja o TRÓJCY

Gdy po Uroczystości Zesłania Ducha Świętego nadchodzi niedziela Trójcy Świętej, to zawsze w sercu rodzi się niepokój... 

Jak wypowiedzieć prawdę o Tej Tajemnicy. Jak ukazać, że Bóg jest Trójjedyny i zaprasza do wspólnoty. Że ta prawda wiary w codziennym życiu jest obecna. 

Anna Świderkówna w swojej książce "Bóg Trójjedyny w życiu człowieka" przytacza taką anegdotkę: 
Pewnego razu pewien wielce dostojny profesor miał wykład o Trójcy Świętej. Z wielkim znawstwem i upodobaniem żonglował ukutymi przez teologię w ciągu wieków trudnymi łacińskimi terminami. Po skończonym wykładzie jeden ze słuchaczy zwrócił się do niego z pełnym szacunku zapytaniem: "Przewielebny ojcze, to wszystko jest niezmiernie piękne, lecz chciałbym wiedzieć, w jaki sposób może mi się przydać w pracy duszpasterskiej lub dopomóc w modlitwie?" Na co profesor odpowiedział zdecydowanie: "Ależ mój drogi, to nie ma z tym w ogóle nic wspólnego!"

Czy i dziś ta anegdotka nie odzwierciedla naszego podejścia do tej prawdy wiary. Jednej z najważniejszych, prawd której wyznanie czyni nas chrześcijanami.
Ta prawda jest obecna w Kościele, wypowiadam ją w Credo... i tam zostaje.

Dziś, przeżywając uroczystość Trójcy Świętej, chciałbym Cię przekonać do spojrzenia na dwie sprawy, które moim zdaniem pozwolą, nie tyle zrozumieć Tajemnicę Trójcy, ile zauważyć, że właśnie taki Bóg, Jeden w Trzech Osobach, jest obecny w naszym chrześcijańskim życiu.

ZNAK KRZYŻA

To pierwsza sprawa. Jak go czynisz? 
To zazwyczaj pierwsza modlitwa dnia, nawet wtedy, gdy człowiek twierdzi, że nie ma czasu na więcej to znak krzyża rozpoczyna dzień. 
Dziś chciej się przyjrzeć temu znaku i temu jak go czynisz. Na słowa, które wypowiadasz.
W imię OJCA i SYNA i DUCHA ŚWIĘTEGO.... 
pozwól TRÓJCY objąć się w całości, cały dzień, który się rozpoczyna; sprawy, które przed Tobą, a nade wszytko samego siebie. 
Znak czyniony w imię Trójjedynego Boga, który obecny jest codzienności człowieka.

CHRZEST

To druga sprawa związana z dzisiejszą uroczystością. 
Wezwanie z Ewangelii św. Mateusza brzmiało dziś tak: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego"
To Jezusowe zadanie dane Apostołom, urzeczywistniło się w Twoim życiu przez chrzest, który otrzymałeś. Może dziś warto zastanowić się także nad tym darem. Czy moje życie przebiega według tych słów: w imię OJCA i SYNA i DUCHA ŚWIĘTEGO

To moje osobiste przemyślenia... 
to nie głęboka dogmatyka...
ale chęć ukazania, że Jeden Bóg w Trzech osobach, to nie religijna abstrakcja ale prawda, którą żyje się na co dzień. 


Chwała OJCU i SYNOWI i DUCHOWI ŚWIĘTEMU jak była na początku teraz i zawsze i na wieki wieków. AMEN.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

POST tuż tuż... przygotowania ... ZdrapkaWielkopostna

Dziś wpis trochę przed-postny, zachęcający do przeżycia tego czasu dobrze. 
Dobrze czyli tak, aby nie przeleciał nam miedzy kartkami kalendarza, ale aby choć trochę wniósł zastanowienia w nasze zabiegane życie. 
Ilu ludzi tyle zapewne osobistych pomysłów na przeżycie tego czasu. Ja go w tym roku przeżyję z Wielkopostną Zdrapką. W końcu udało się ją zamówić o tyle wcześniej, że dotarła na daleką północ Irlandii. Mam więcej niż jedną sztukę po to by podzielić się z innymi i zachęcić do przeżywania ważnego czasu. 

Czym jest zdrapka?

40 zadaniami na czas wielkiego postu, ukrytki pod "sreberkiem do zdrapania"? Jak piszą o niej autorzy "40 szans dla ducha i ciała"
Mnóstwo informacji bezpośrednio pod linkiem ZdrapkaWielkopostna
Spróbuj przeżyć Wielki Post troszkę inaczej. Zajrzyj na stronę Zdrapki, może Cię zainteresuje, a Ty zainteresujesz kogoś. 

Z budzikiem w Adwent

Kolejny Adwent rozpoczęty, pierwsza niedziela prawie minęła.


Za symbol tegorocznego adwentowego oczekiwania przyjąłem budzik 
Taki zwykły, głośny budzik. 

Zmobilizował mnie do tego sam św. Paweł

W liturgii Słowa z I niedzieli Adwentu, czytaliśmy takie słowa: „...teraz nadeszła godzina powstania ze snu...”

Wyrwać się ze snu codzienności, nie przespać Adwentu.

I nie chodzi tu o kolejne postanowienia nie będę tego robił, albo zrobię to czy tamto. 

Ale w naszym pędzącym świecie może warto zdobyć się na chwile refleksji. 
Zatrzymać się w tym miejscu, gdzie jestem, gdzie jesteś. Pomyśleć jak mogę GO przyjąć do swojego życia. 

W tym oczekiwaniu Bożonarodzeniowym, ale też w tym oczekiwaniu codziennym.
Czy dziś jestem gotów się z NIM spotkać? 
Czy czekam na NIEGO?

BÓG przychodzi, czekaj na NIEGO.
Nie prześpij adwentu. 
Nastaw budzik, niech dzwoni i budzi

... nastała godzina powstania ze snu...
nastał Adwent 




pustynia

Trwa kolejny Wielki Post. 
Który to już Post w Twoim życiu?
Który to już Post, który przeżywasz świadomie?

Jutro niedziela. Ewangelia o Jezusie na pustyni. Jezusie, który się zmaga. 
Ewangelia zaprasza nas do tego byś odważył się wyjść na pustynię. Wyjść po to, aby się trochę po-zmagać.

Na pustyni jest pusto. Na pustyni jest trud. 
Wyjdziesz na pustynię?
Na pustyni trzeba się zmierzyć z samym sobą. Stanąć oko w oko z tym kim jestem. Na pustyni nie ma udawania. 
Ale na tej szczególnej pustyni Wielkiego Postu jest ON. Bóg, który zaprasza do tego, by MU zaufać. 
Wyjdziesz na pustynię?  

Te 40 dni minie dość szybko (już przecież minęło kilka dni od początku Wielkiego Postu)
Co z nimi zrobisz? 

Zapraszam Cię, byś przeżył te dni owocnie. 
I nie zależy tu teraz, byś namnożył postanowień, umartwień, pół wypłaty dał na jałmużnę, modlił się pół dnia, jadł tylko suchy chleb. 
Ale byś zbliżył się do BOGA. 
Byś wpuścił Go bardziej do swojego życia. 

Jeśli post nie zbliża staję się dietą.
Jeśli jałmużna nie zbliża …