bez tytułu...

Dokładnie trzy lata temu na tym blogu pojawił się wpis "correctio fraterna" - troska o brata.
Czytając tekst niedzielnej Liturgii Słowa przypomniał mi się ten wpis. Postawiłem tam pytanie: Czy stać cię na to, aby zatroszczyć się o najbliższych na drodze wiary, którą kroczysz?
Taka troska: to być niewygodnym, to umiejętność powiedzenia tego, czego niektórzy nie chcą usłyszeć. 

Bóg powołał nas do wspólnoty z Sobą i obok postawił człowieka; ludzi, z którymi mam budować wspólnotę. Odpowiedzialność za drugiego człowieka. 
Nie lubimy być upominani, chyba też nie lubimy upominać. Tymczasem, to Boże zadanie. Zadanie proroka. Po co? By spotkać się w niebie... 
Dostaliśmy 10 Bożych Wskazówek - pilnujmy siebie nawzajem by nimi wiernie kroczyć... 

Za wszystkich, którzy w tym duchu troszczą się o mnie Bogu dziękuję...
za tych, którzy wolą sobie coś mruknąć na mój temat po kątach... modlę się... 

Być człowiekiem odpowiedzialnej wiary... zadanie na całe życie. 

Komentarze