Przejdź do głównej zawartości

wieczorna wiadomość ...

Od 21 maja, czyli od ostatniego wpisu minęło sporo czasu. 
Cały czerwiec, prawie lipiec...
Szybkość upływającego czasu zauważalna codzienności, przemijalności dni jeszcze mocniej daje się we znaki, kiedy spogląda się na daty wstecz. Wydają się takie odległe.

Co sprawia, że dni tak mijają. Obowiązki, prace, nasze zajęcia, czy może tracenie tego cennego daru na "bzdety i bzdury". Chyba wszytko po trosze ... 

Św. Jan od Krzyż, napisał słowa, iż pod koniec życia będziemy sądzeni z miłości. A na nią możemy znaleźć czas nawet z zagonionym świecie. 
Prosty uśmiech, życzliwe słowo, ustąpienie drogi stojąc w porannym korku...
każdy może dołożyć swój pomysł... 
ważne, by chcieć... 
dać każdemu cząstkę tego, co się każdego dnia otrzymuje od NIEGO


w pędzącym świecie podziel się miłością... 
tak jak potrafisz...
smuć się ze smutnym,
ciesz się szczęściem drugiego,
krocz przez świat ze świadomością, iż jesteś Kochany i Kochaj... 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

w zatroskaniu o kapłaństwo

To już mój kolejny wielki czwartek przeżywany jako ksiądz-zakonnik, kolejna Msza Krzyżma z ponowieniem kapłańskich przyrzeczeń. Dziś na kazaniu, z ust arcybiskupa Dublina padło pytanie skierowane do kapłanów o istotę powołania. O powrót do tego pierwszego momentu odpowiedzi na powołanie. Co Cię wtedy zafascynowało? Pójście za Jezusem? Służba Jemu. Głoszenie Jego nauki. A co jest dziś pytał arcybiskup. Czy jest wciąż ta fascynacja?  No właśnie czy jest? Czy dziś w kapłańskim życiu wciąż jestem wpatrzony w Tego Pasterza z zielonych pastwisk, który pokazuje jak szukać zagubionej owcy. Czy może wokół ciemny las, który przysłania Tego, który stał u początku powołania.   Pytanie z dzisiejszej homilii to pytanie kapłańskiej codzienności…  Za papieżem Franciszkiem powtarzam prośbę… módlcie się za mnie… Módlcie się za kapłanów… Niech uczestnictwo w Liturgii Wieczerzy Pańskiej, będzie dziękczynieniem Bogu za te dwa sakramenty Jego miłości i Jego obecności wś

5 lat temu

Niedziela Bożego Miłosierdzia... 30 marca 2008 roku Siedmiu kleryków Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej przygotowuje się do złożenia profesji wieczystej.  Po zimowej Wielkanocy we Władysławowie i zimowych rekolekcjach wróciliśmy do Domu Głównego w Poznaniu. Tam podczas uroczystej liturgii Niedzieli Miłosierdzia padały te słowa: "W Imię Trójcy Przenajświętszej.... składam w tymże Towarzystwie dozgonny ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa... przy pomocy łaski Bożej i pod opieką Matki Najświętszej żyć będę duchem tego Towarzystwa ... "  Złożony podpis, akt profesji na ołtarzu, z rąk przełożonego profesyjny krzyż ...  Zakonne życie w pełni...  Minęło już (albo dopiero) 5 lat.  5 Bożych lat... ile doświadczyłem, ile otrzymałem w tak niedługim przecież czasie wie sam Pan Bóg tylko...  Dziś pierwszy sms z życzeniami i zapewnieniem o modlitwie przyszedł od rodziców,  zawsze ten krok do przodu, nawet wtedy gdy dzieli nas odległość

Mały poradnik na Czas Świąt - cz. 4 Wielka Sobota

Triduum Sacrum  Wielka Sobota – poranek    W liturgii Kościoła to czas ciszy. Obnażone ołtarze. Adoracja Najświętszego Sakramentu i Krzyża, który zajmuje centralne miejsce W polskiej kulturze religijnej poranek Wielkiej Soboty to czas błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny. Obrzęd, który co roku gromadził tłumy. Dla wielu tradycja „nie do odpuszczenia”. Piękny zwyczaj, kolorowy, radosny, niosący już w sobie tą radość Zmartwychwstania. W tym roku i bez tego będziemy musieć się obejść. Trudne to i zarazem smutne.  Nie rezygnuj jednak z wielkanocnego koszyczka, przygotuj go. Mały, skromny, symboliczny byś mógł go postawić na wielkanocnym stole w poranek Zmartwychwstania.  (O błogosławieństwie „koszyczka”, będzie w niedzielnym wpisie.) Co jeszcze zrobić w sobotę?  Wielu z przychodzących do kościoła w Wielką Sobotę w ciągu dnia, zatrzymywało się na chwilę modlitwy przy Grobie Pańskim, adorowało Krzyż. Znajdź w domu tą chwilę czasu. Weź do rę