Niedzielna refleksja - trzy drogowskazy, trzy zadania

już V niedziela po Wielkiej Nocy....
od tej szczególnej Niedzieli minęło już sporo czas. 
Od tego z radością wyśpiewanego Alleluja, 
od zadziwienia pustym grobem do otaczającej rzeczywistości już chyba każdy zdążył wrócić… 
jaki wróciłem?  inny czy taki sam. 
Czy więcej Boga w moim życiu?
czy to zmartwychwstanie celebrowane przed kilkoma tygodniami cokolwiek zmieniło. 

Może były piękne plany przy wielkopostno-wielkanocnej spowiedzi… 
no ale życie. 



Sam Jezus daje nam pewną propozycję, ukazuje kierunek, lecz czy pójdziemy, to już zależy od nas.  

Ja Jestem Drogą i Prawdą i Życiem

DROGA – by dotrzeć do celu muszą dobrze znać drogę, jeśli jeszcze jej nie znam to chce poznawać, pytam się by ktoś mi wytłumaczył, wskazał kierunek. Poznawać Jezusa – drogę mojego życia. To zadanie, myślę nie mające końca… każdego dnia mogę poznać GO bardziej, a poznać bardziej to bardziej ufać, to budować głębszą relację. To stawiać kroki pewnie, w dość niepewnym świecie.

PRAWDA – po tej drodze iść w prawdzie, być przejrzystym zarówno dla siebie jak i dla innych, mieć system wartości oparty na solidnych fundamentach wiary, dekalogu. Cóż to jest prawda? - zadał Piłat pytanie Jezusowi, ale nie poczekał na odpowiedz, wyszedł do swoich kompromisów. Może wiedział, że odpowiedź będzie trudna wymagająca. Taka jest prawda. 

ŻYCIE – Życiem człowieka wierzącego jest Jezus dlatego chciej zapraszać Go do swojej codzienności. Jeśli człowiek chcesz żyć pełnią życia… a nie tylko namiastkami - Bóg w mojej codzienności. 

Niech się nie trwoży serce wasze. 
Ja jestem Drogą Prawdą i Życiem. 
Trzy drogowskazy i trzy zadania. 

Komentarze