Przejdź do głównej zawartości

spragniony człowiek

Woda
Coś tak naturalnego, że chyba w ogóle o niej nie myślimy.
Dopiero jej brak, doskwierające pragnienie sprawiają, że ku niej kierujemy nasze myśli. 

Brak wody.
Dla nas, mieszkańców krajów rozwiniętej cywilizacji kojarzy się raczej z jakąś awarią i ewentualnie kilkugodzinnym oczekiwaniem na jej powrót. 

Ale zawsze też jest sklep, a tam wody bez liku. I tej smakowej,i tej z gazem, i tej bez gazu. Ugaszenie pragnienia nie jest zbyt wymagającym zadaniem. 

Może lekki problem pojawia się na górskiej wędrówce, gdy cały swój zapas już zużyjemy a do schroniska jeszcze kawał drogi. To poszukiwanie choćby małego strumyczka, by ostudzić wyschnięty  język. I to uczucie ulgi, gdy kilka zimnych kropel wpada do naszych spragnionych, wycieńczonych ust.

Uczucie pragnienia. 

Woda w Wielkim Poście staje się jednym z tematów tego Świętego Czasu.
Oto spragniony Bóg-Człowiek siada przy studni i prosi człowieka o wodę do picia, łamiąc schematy, inspirując rozmowę, która dotyka głębi. Oto ten, który prosi staje się tym, który może dać dużo więcej. Może dać Wody Życia, Wody Życia Wiecznego. 

Czy dzisiejszemu światu towarzyszy takie pragnienie, pragnienie czegoś więcej niż tylko zaspokojenia przysłowiowego "chleba i igrzysk"? 
Wielu pewnie pragnie, nosząc w sobie wciąż to nienazwane poszukiwanie czegoś więcej. Rodzi się jednak pytanie czy pozwolę jak Samarytanka dać się napoić Bogu? 
... czy wolę czerpać wciąż ze swojej studni i nieustannie do niej wracać, bo wciąż pragnienie niezaspokojone, rodzące kolejne, wciągające jak nałóg ... 


Słowa Świętej Księgi, kiedy z niej zaczerpnąłem... ?
... Sakramenty... czy w moim życiu są fundamentem, czy tylko dodatkiem? 
wspólnota Kościoła... jestem w niej, czy obok? 

Niech ten Wielkiego Postu będzie czasem powrotu do źródła.

a tak przy okazji coś do posłuchania ...








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

POST tuż tuż... przygotowania ... ZdrapkaWielkopostna

Dziś wpis trochę przed-postny, zachęcający do przeżycia tego czasu dobrze. 
Dobrze czyli tak, aby nie przeleciał nam miedzy kartkami kalendarza, ale aby choć trochę wniósł zastanowienia w nasze zabiegane życie. 
Ilu ludzi tyle zapewne osobistych pomysłów na przeżycie tego czasu. Ja go w tym roku przeżyję z Wielkopostną Zdrapką. W końcu udało się ją zamówić o tyle wcześniej, że dotarła na daleką północ Irlandii. Mam więcej niż jedną sztukę po to by podzielić się z innymi i zachęcić do przeżywania ważnego czasu. 

Czym jest zdrapka?

40 zadaniami na czas wielkiego postu, ukrytki pod "sreberkiem do zdrapania"? Jak piszą o niej autorzy "40 szans dla ducha i ciała"
Mnóstwo informacji bezpośrednio pod linkiem ZdrapkaWielkopostna
Spróbuj przeżyć Wielki Post troszkę inaczej. Zajrzyj na stronę Zdrapki, może Cię zainteresuje, a Ty zainteresujesz kogoś. 

Z budzikiem w Adwent

Kolejny Adwent rozpoczęty, pierwsza niedziela prawie minęła.


Za symbol tegorocznego adwentowego oczekiwania przyjąłem budzik 
Taki zwykły, głośny budzik. 

Zmobilizował mnie do tego sam św. Paweł

W liturgii Słowa z I niedzieli Adwentu, czytaliśmy takie słowa: „...teraz nadeszła godzina powstania ze snu...”

Wyrwać się ze snu codzienności, nie przespać Adwentu.

I nie chodzi tu o kolejne postanowienia nie będę tego robił, albo zrobię to czy tamto. 

Ale w naszym pędzącym świecie może warto zdobyć się na chwile refleksji. 
Zatrzymać się w tym miejscu, gdzie jestem, gdzie jesteś. Pomyśleć jak mogę GO przyjąć do swojego życia. 

W tym oczekiwaniu Bożonarodzeniowym, ale też w tym oczekiwaniu codziennym.
Czy dziś jestem gotów się z NIM spotkać? 
Czy czekam na NIEGO?

BÓG przychodzi, czekaj na NIEGO.
Nie prześpij adwentu. 
Nastaw budzik, niech dzwoni i budzi

... nastała godzina powstania ze snu...
nastał Adwent 




pustynia

Trwa kolejny Wielki Post. 
Który to już Post w Twoim życiu?
Który to już Post, który przeżywasz świadomie?

Jutro niedziela. Ewangelia o Jezusie na pustyni. Jezusie, który się zmaga. 
Ewangelia zaprasza nas do tego byś odważył się wyjść na pustynię. Wyjść po to, aby się trochę po-zmagać.

Na pustyni jest pusto. Na pustyni jest trud. 
Wyjdziesz na pustynię?
Na pustyni trzeba się zmierzyć z samym sobą. Stanąć oko w oko z tym kim jestem. Na pustyni nie ma udawania. 
Ale na tej szczególnej pustyni Wielkiego Postu jest ON. Bóg, który zaprasza do tego, by MU zaufać. 
Wyjdziesz na pustynię?  

Te 40 dni minie dość szybko (już przecież minęło kilka dni od początku Wielkiego Postu)
Co z nimi zrobisz? 

Zapraszam Cię, byś przeżył te dni owocnie. 
I nie zależy tu teraz, byś namnożył postanowień, umartwień, pół wypłaty dał na jałmużnę, modlił się pół dnia, jadł tylko suchy chleb. 
Ale byś zbliżył się do BOGA. 
Byś wpuścił Go bardziej do swojego życia. 

Jeśli post nie zbliża staję się dietą.
Jeśli jałmużna nie zbliża …