pełnia życia...

Święto Ofiarowania Pańskiego od wielu już lat we wspólnocie Kościoła  przeżywane jest jako Dzień Życia Konsekrowanego. Od momentu chrztu każdy z nas nosi tą pieczęć Bożej konsekracji, a więc można rzec święto każdego z nas. 
Święto po to, by sobie uświadomić, że ktoś mnie, kiedyś przyniósł do świątyni aby mnie przedstawić Panu, jak czyni to  Maryja z Józefem. 


Ale ten dzień to przede wszystkim święto tych, którzy dar konsekracji chrzcielnej rozwijają według Rad Ewangelicznych. 
W liście napisanym przez biskupów w Polsce można przeczytać takie słowa: "...osoby konsekrowane, nie tylko przez działalność zewnętrzną ile przez głęboką komunię z Bogiem pokazują światu skąd czerpać siłę i nadzieję na przyszłość..." 
To piękne słowa, ale zarazem wymagając, by rzeczywiście wciąż rozwijać ową głęboką komunię. 
Wiele razy powtarzam, że człowiek nigdy nie może dać drugiemu tego czego sam nie posiada, więc jeśli my osoby zakonny stracimy nasz najcenniejszy skarb co damy drugim. 
Wszystko inne może dać świat. Życie zakonne ze swymi blaskami i cieniami jest życiem pełnią życia... bo jest życiem z Bogiem. Dziś piszę te słowa będąc 11 lat w zgromadzeniu zakonnym, gdy przeczytasz choć kawałek to odmów choć krótką modlitwę by pozwolił mi Bóg cieszyć się jubileuszami życia zakonnego, przeżytego w duchu posłuszeństwa, ubóstwa i czystości. 

A jeśli może i Ty słyszysz, że Pan mówi do Ciebie, byś żył Radami Ewangelicznymi to zrób ten krok, a On poprowadzi Cię dalej. 
Życie zakonne jest jedną wielką przygodą, w której jedyną mapą jest tak naprawdę zaufanie Bogu... 





Komentarze