upływający czas...

... zacząłem ten wpis od trzech kropek, bo każda niedziela adwentu miała mieć swój wpis i każda kolejna miała być kontynuacją. Chciałem, by w każdą niedzielę towarzyszył nam ktoś ważny, kto w adwencie ma coś ważnego do przekazania. Niestety nie wyszło. 

Już za parę godzin trzecia niedziela świętego czasu, na wieńcu rozbłyśnie kolejna świeca a wpis adwentowy dopiero pierwszy. No cóż... pędzący czas dał się w znaki ... 


W naszym Dublińskim Duszpasterstwie czas adwentowych rekolekcji pt. "Boża Ekonomia". Rekolekcjonista zaprosił nas wszystkich do ponownego spojrzenia na dobrze znaną przypowieść o talentach... nazywając ją adwentową. Dlaczego? No przecież mówi o spotkaniu ... tego który dał talenty i tych, których zadaniem było je dobrze wykorzystać. 
Przypowieść o spotkaniu z przychodzącym Bogiem na końcu czasu. Z Bogiem, który ubogaca nasze życie przeróżnymi talentami po to je pomnażać, by ich dobrze używać. 

Zostało 10 adwentowych dni. Jak minęło te 14, czy tak szybko jak u mnie, czy może jednak trochę lepiej? 
Jak wykorzystać te pozostałe? Pomnażajmy talenty, te małe i te wielkie, by świat ubogacił się Bożą łaską płynącą przez nasze życie. 

Owocnych adwentowych dni .... 

Komentarze