Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

the end

" Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec" [łk 21] Kończy się rok liturgiczny, kończy się ogłoszony przez papieża Benedykta Rok Wiary. W liturgicznych tekstach pojawia się obraz końca...  To dobra zachęta to tego, by podjąć refleksję nad swoim życiem, nad życiem wiary, nad swoją relacją do Stwórcy. Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących m

Człowiek na drzewie...

Co na drzewie może robić dorosły człowiek?  Czy wypada dorosłemu człowiekowi w ogóle wchodzić na drzewo? Czy nie jest to raczej przypadłość odważnych, małych chłopców?  a oto się zdarzyło... dorosły człowiek na drzewie, a opisuje to ewangelia...  Zacheusz, "zwierzchnik celników i bardzo bogaty" wchodzi na drzewo, gdyż był niskiego wzrostu. Chciał zobaczyć Jezusa.  Ciekawość.  Czy  to jedyne co pchnęło tego człowieka do wdrapania się na drzewo. Czyż nie mógł wynająć sobie kogoś, kto w odpowiednim momencie zrobiłby miejsce.  Ciekawość a zarazem pozostanie w ukryciu. Chęć spotkania a zarazem pozostania niewidocznym. Jakże różnorodne uczucia mogą towarzyszyć człowiekowi.  Czy Zacheusz bał się konfrontacji. Spotkania z Jezusem twarzą twarz, że wolał na Niego spoglądnąć z góry. Tego nie wiem. Możemy jednak przypuszczać, że w jego sercu tliła się ta dobra iskierka Bożego Ducha, która wciąż przypominała o tym, że życie, którym żyje nie jest właściwe.  Jezus d