Przejdź do głównej zawartości

Przebaczenie


Gdy przyszli na miejsce, zwane "Czaszką", ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie.  Lecz Jezus mówił: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. 
łk 23,33-34 


Bóg Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze Sobą, przez śmierć i zmartwychwstanie Swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenie i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen 

Ile razy usłyszałem te słowa w moim życiu. Ile razy słysząc je uświadamiam sobie, że właśnie w tym momencie sam Bóg przebacza. Te słowa sakramentalnego odpuszczenia mają swój początek w godzinie krzyża. Jedno z pierwszych słów Chrystusa wypowiadanych na krzyżu to właśnie: Przebacz. 

Warto uświadomić sobie ten dramatyczny moment przybicia do krzyża, przytwierdzania rąk i nóg. Wraz z bólem Chrystus wypowiada słowo Przebacz im,... w tym miejscu Jezus pokazuje co znaczy owo chrześcijańskie przebaczenie 77 razy. 

Przebaczenie nie należy do łatwych decyzji człowieka. I dopiero może po czasie, po przemyśleniach, gdy minie pierwszy ból potrafię wypowiedzieć: Przebaczam. To jakże trudno uczynić to w momencie doznawanej krzywdy. Jezus nie czeka na lepszy moment... woła do Ojca: Przebacz im..








Chrześcijański radykalizm przebaczenia do którego jestem powołany. Radykalizm, którego moc płynie tylko i wyłącznie z Bożej mocy. Z krzyża, na którym te słowa zostały wypowiedziane.




Przyjęcie Jezusowego przebaczenia uzdolni do tego bym i ja umiał przebaczyć.

"...nie wiedzą co czynią"  to uzupełnienie tego zdania. Cztery słowa a jak wiele tłumaczą. Chrystusową świadomość podjętej misji, dzieła odkupienia i nieświadomości ludzi. 

Te słowa wypowiedziane z całą świadomością przez Jezusa staja się usprawiedliwieniem dla wielu. I to nie tylko tych z przed 2000 lat, rzymian i żydów ale każdego z nas. Ta niewiedza staje się początkiem przebaczenia ale też bramą nawrócenia - jak pisze Benedykt XVI w książce Jezus z Nazaretu.
Zechciejmy te słowa chrystusowego usprawiedliwienia uczynić swoimi i uczyć sie wciąż na nowo trudnej cechy przebaczania, a zarazem szukać wejścia przez bramę niewiedzy i prowadzić do nawrócenia. By niewiedza ustąpiła, by ofiarowany dar przebaczenia został przyjęty, by pobudzał do zmiany.

Jezu cierpiący na krzyżu, ucz nas przebaczać, byśmy żyjąc w naszym świecie nieśli pokój i miłość, których udzieliłeś nam z krzyża.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

w zatroskaniu o kapłaństwo

To już mój kolejny wielki czwartek przeżywany jako ksiądz-zakonnik, kolejna Msza Krzyżma z ponowieniem kapłańskich przyrzeczeń. Dziś na kazaniu, z ust arcybiskupa Dublina padło pytanie skierowane do kapłanów o istotę powołania. O powrót do tego pierwszego momentu odpowiedzi na powołanie. Co Cię wtedy zafascynowało? Pójście za Jezusem? Służba Jemu. Głoszenie Jego nauki. A co jest dziś pytał arcybiskup. Czy jest wciąż ta fascynacja?  No właśnie czy jest? Czy dziś w kapłańskim życiu wciąż jestem wpatrzony w Tego Pasterza z zielonych pastwisk, który pokazuje jak szukać zagubionej owcy. Czy może wokół ciemny las, który przysłania Tego, który stał u początku powołania.   Pytanie z dzisiejszej homilii to pytanie kapłańskiej codzienności…  Za papieżem Franciszkiem powtarzam prośbę… módlcie się za mnie… Módlcie się za kapłanów… Niech uczestnictwo w Liturgii Wieczerzy Pańskiej, będzie dziękczynieniem Bogu za te dwa sakramenty Jego miłości i Jego obecności wś

5 lat temu

Niedziela Bożego Miłosierdzia... 30 marca 2008 roku Siedmiu kleryków Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej przygotowuje się do złożenia profesji wieczystej.  Po zimowej Wielkanocy we Władysławowie i zimowych rekolekcjach wróciliśmy do Domu Głównego w Poznaniu. Tam podczas uroczystej liturgii Niedzieli Miłosierdzia padały te słowa: "W Imię Trójcy Przenajświętszej.... składam w tymże Towarzystwie dozgonny ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa... przy pomocy łaski Bożej i pod opieką Matki Najświętszej żyć będę duchem tego Towarzystwa ... "  Złożony podpis, akt profesji na ołtarzu, z rąk przełożonego profesyjny krzyż ...  Zakonne życie w pełni...  Minęło już (albo dopiero) 5 lat.  5 Bożych lat... ile doświadczyłem, ile otrzymałem w tak niedługim przecież czasie wie sam Pan Bóg tylko...  Dziś pierwszy sms z życzeniami i zapewnieniem o modlitwie przyszedł od rodziców,  zawsze ten krok do przodu, nawet wtedy gdy dzieli nas odległość

niespodziewane rekolekcje ...

najpierw była niespodziewana informacja ... Tomek dostał wylewu... jest w szpitalu w Ammanie, módlmy się  szok, niedowierzanie ... niespełna 35 lat i wylew... przecież chyba był zdrowy potem przychodziły już kolejne informacje, wskazujące na pogarszający się stan zdrowia rodzące się pytania... co dalej, co będzie... czy rzeczywiście spotkamy się na pogrzebie... Dziś już wiemy, że spotkaliśmy się po raz ostani w kościele w Czechowicach, by wspólnie przejść ostatnią  ziemską drogę.   Tomka umieranie trwało tydzień... Tydzień wielkiej modlitewnej solidarności świata, w którym on odcisnął znak swojej obecności.  Tydzień refleksji czy jestem gotów na to, by spotkać się z Panem Życia, który potrafi zawołać w dość nieoczekiwanym miejscu i momencie życia.  Pogrzeb, który z jednej strony jest pożegnaniem, ale w naszym "zakonnym wydaniu" jest też celebracją daru życia. Dziękczynieniem Bogu za dar człowieka we wspólnocie. Tak żegnaliśmy Tomka w gronie braci, którz