Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2013

Niedzielne spostrzeżenia...

Modnym ostatnio słowem jest kryzys . Najpierw ten gospodarczy, dotykający coraz więcej krajów, zakładów pracy, konkretnych ludzi. W odniesieniu do ekonomii słowo bardzo często pojawiające się w mediach.  Następnie kryzys wartości , który dotyka jeszcze bardziej niż ekonomiczny przelewa się przez kraje cywilizacji zachodniej. O tym jednak w mediach nie ma informacji, bo ten temat nie jest medialny. Jest taki chrześcijański, a może nawet nawet katolicki.  I kolejny kryzys, kryzys człowieka . XXI wiek, dość rozwinięta technologia, komunikacja. Wydawałoby się, że wszystko co potrzeba, by zbudować dobre więzi, a jednak. Człowiek coraz bardziej jest sam i sam wpada czy wchodzi w mniejsze lub większe kryzysy. Pomimo swego powołania do wspólnotowości stajemy się coraz bardziej indywidualni. A przez to wiele rzeczy robię sam, z wieloma też muszę sobie radzić sam, a wtedy chwila trudności i "kryzys". Obwieszcza wokół, że jest trudno, że życie takie nie dobre. Ze może naw

Postawa Mędrców ...

- Uznać Króla/ Boga - Mesjasza - Oddać pokłon - Złożyć dary Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce dla takich Mędrców, czy raczej reprezentowanie takich postaw wyklucza człowieka z grona mędrców nowoczesności.  Najpierw uznać Boga w świecie. Odnaleźć, odszukać w gąszczu nieprzychylnych informacji. Dostrzegać znaki, które daje nam każdego dnia. Punkt drugi. Oddać pokłon. To znaczy uznać Boży prymat w moim życiu. To paść na kolana jak Mędrcy ze wschodu i nieraz w tym co niepozorne, co małe, co nawet może trudne i niezrozumiałe dostrzec Bożą wolę. Boże dzieło. Boga samego. Następnie złożyć dary. To dać coś z siebie, coś wartościowego. Może czas, może swój talent, swój wkład w budowę Bożego Królestwa. I już na koniec, wracać inną drogą. Czyli zmieniać się każdego dnia, wciąż na nowo przeżywać swoje nawrócenie. Przeżywając zwykł ą codzienność być coraz bliżej Tego, który dla nas przyszedł na świat i nam się objawił.