Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2013

przyjmij Tego, który przychodzi

Za parę chwil wielu z nas zasiądzie do wigilijnej wieczerzy. Na stole pojawią się tradycyjne potrawy. Spotkamy się w gronie rodziny, znajomych lub tych, których postawił na naszej drodze. To tradycyjnie piękny czas, ale nie pozwólmy na to by pozostał tylko tradycyjny.  Przyjmij Tego, który przychodzi. To Jego czas, Jego święta na które nas zaprasza. Myślę że to dobra chwila na to by odpowiedzieć sobie samemu na pytanie, gdzie Bóg jest w moim życiu na co dzień. Jego narodzenie w betlejemskiej szopie ukazuje jak bardzo chce być blisko nas. Ale czy my tego też chcemy? Przyjmij Tego, który przychodzi. To moje życzenia dla każdego z Was. Jeśli przyjmiemy go szczerym i otwartym sercem to On zatroszczy się o nasze jutro.  Przyjmij Tego, który przychodzi.  I jeszcze jedno: Christ is a REASON for this season. 

upływający czas...

... zacząłem ten wpis od trzech kropek, bo każda niedziela adwentu miała mieć swój wpis i każda kolejna miała być kontynuacją. Chciałem, by w każdą niedzielę towarzyszył nam ktoś ważny, kto w adwencie ma coś ważnego do przekazania. Niestety nie wyszło.  Już za parę godzin trzecia niedziela świętego czasu, na wieńcu rozbłyśnie kolejna świeca a wpis adwentowy dopiero pierwszy. No cóż... pędzący czas dał się w znaki ...  W naszym Dublińskim Duszpasterstwie czas adwentowych rekolekcji pt. "Boża Ekonomia". Rekolekcjonista zaprosił nas wszystkich do ponownego spojrzenia na dobrze znaną przypowieść o talentach... nazywając ją adwentową. Dlaczego? No przecież mówi o spotkaniu ... tego który dał talenty i tych, których zadaniem było je dobrze wykorzystać.  Przypowieść o spotkaniu z przychodzącym Bogiem na końcu czasu. Z Bogiem, który ubogaca nasze życie przeróżnymi talentami po to je pomnażać, by ich dobrze używać.  Zostało 10 adwentowych dni. Jak minęło te 14, czy

the end

" Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec" [łk 21] Kończy się rok liturgiczny, kończy się ogłoszony przez papieża Benedykta Rok Wiary. W liturgicznych tekstach pojawia się obraz końca...  To dobra zachęta to tego, by podjąć refleksję nad swoim życiem, nad życiem wiary, nad swoją relacją do Stwórcy. Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących m

Człowiek na drzewie...

Co na drzewie może robić dorosły człowiek?  Czy wypada dorosłemu człowiekowi w ogóle wchodzić na drzewo? Czy nie jest to raczej przypadłość odważnych, małych chłopców?  a oto się zdarzyło... dorosły człowiek na drzewie, a opisuje to ewangelia...  Zacheusz, "zwierzchnik celników i bardzo bogaty" wchodzi na drzewo, gdyż był niskiego wzrostu. Chciał zobaczyć Jezusa.  Ciekawość.  Czy  to jedyne co pchnęło tego człowieka do wdrapania się na drzewo. Czyż nie mógł wynająć sobie kogoś, kto w odpowiednim momencie zrobiłby miejsce.  Ciekawość a zarazem pozostanie w ukryciu. Chęć spotkania a zarazem pozostania niewidocznym. Jakże różnorodne uczucia mogą towarzyszyć człowiekowi.  Czy Zacheusz bał się konfrontacji. Spotkania z Jezusem twarzą twarz, że wolał na Niego spoglądnąć z góry. Tego nie wiem. Możemy jednak przypuszczać, że w jego sercu tliła się ta dobra iskierka Bożego Ducha, która wciąż przypominała o tym, że życie, którym żyje nie jest właściwe.  Jezus d

Faryzeusz i Celnik - na czym opierasz relację z Bogiem?

Przyszli do świątyni... przyświecał im ten sam cel - spotkać się z NIM ale jakże w różny sposób Jednej idzie do przodu,  ...i  tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu.... [łk 18] Drugi stoi z tyłu... ...  i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika  [łk 18] Może i rzeczywiście faryzeusz był człowiekiem pobożnym, pełnym wyrzeczenia, gorliwym w wypełnianiu Prawa, ale był w tym wszystkim samowystarczalnym. Bez Boga. Stał się człowiekiem pogańskiej mentalności. Stał się człowiekiem pysznym wynoszącym się ponad drugiego, nie zauważając że dobro jego życia wypływa ze źródła, którym jest Bóg sam. Celnik, stoi w skrusze, podpierając filar świątyni, uznając swój grzech. Otworzył się na przemieniającą łaskę Boga, chce dobra i wie że tylko z NIM może je wprowadzić do swojego życia.  Ja

35 lat temu ....

... człowiek w białej szacie, na palcu św. Piotra wołał by otworzyć drzwi Chrystusowi....   Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, ustrojów ekonomicznych i politycznych, szerokich dziedzin kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, "co jest w człowieku". Tylko On to wie! Dzisiaj tak często człowiek nie wie, co nosi w sobie, w głębi swojej duszy, swego serca. Tak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi. Tak często opanowuje go zwątpienie, które przechodzi w rozpacz. Pozwólcie zatem - proszę was, błagam was z pokorą i ufnością - pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. Tylko On ma słowa życia, tak, życia wiecznego. To fragment kazania, które wygłosił rozpoczynając swoją posługę Piotra, później tylko rozwijał, ukazywał jak żyć, by drzwi codzienności były otwarte dla Chrystusa.  Kościół św. Audoen'a w Dublinie Dziś ma swoje miejsce w kalendarzu liturgiczn

Modlitwa

"Jezus opowiedział uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać" (łk 18,1)   Rodzi się więc pytanie czy można sprostać temu wymaganiu, czy ja zagoniony człowiek XXI mogę w takim razie nazywać się uczniem Jezusa. Przecież obowiązki: praca, dom, szkoła, nauka, troska o najbliższych i tych trochę dalszych.  Kilka chwil, może nawet takich dłuższych - TAK, ale cały czas...  Starzy mnisi z początków chrześcijaństwa ucząc o modlitwie mówili "o życiu w Bożej obecności". Nauka płynąc z listu św. Pawła " czy jecie czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie wszystko na chwałę Bożą czyńcie"  Żyć w Bożej obecności to sposób dostępny dla każdego. Bo modlitwa to nie tylko kilka minut wieczorem i rano. Ale to trwanie przy Bogu w codzienności swojego życia.  Kościół św. Audoen'a w centrum Dublina na High Street. Jeden z turystycznych punktów na mapie Dublina ze względu na swoją historyczną wartość. Gromadki ludzi wcho

Quo Vadis Polsko ?

To pytanie powraca do mnie już chyba każdego dnia...  Pytanie o przyszłość kraju w którym żyję...   Czy będzie w nim miejsce dla normalności?  Czy znajdzie się miejsce dla wiary, wartości, obiektywnej prawdy? Czy wszystko ulegnie zdewaluowaniu, powszechnemu relatywizmowi?  Ostanio, prym wiedzie pani minister ds. "tzw. równości" podkopując swoimi wypowiedziami i patronatami, to co i tak jest już słabe, fundamenty rodziny.  Czy rzeczywiście, staropolski taniec jakim jest Polonez zagraża współczesnej Europie?  Czy model rodziny oparty na dwojgu kochających się osobach, które w spósób naturalny pragną potomstwa jest zagroażeniem dzisiejszego świata?  W głowach niektórych niestety tak już jest.  Ideologia genderyzmu propagowana przez wszelkie lobbystyczne grupy homo i im podobne wsiąka głęboko w umysły stanowiących prawa. Przyszłością stają się związki, które nijak nie pomogą narodowi się rozwijać.  Ideologia absurdów walczących o prawo do aborcji (czyt. z

patron ludzi pracy

W kalendarzu pojawiła sie kartka rozpoczynająca kolejny miesiąc. W życiu liturgicznym, miesiąc szczególnie poświęcony Matce Najświętszej  ale oto, w tym pierwszy dniu tego maryjnego miesiąca Kościół zwraca uwagę na świętego Józefa  i ukazuje go w kontekście ludzkiej pracy... Papież Pius XII w 1955 roku ustanawia święto św. Józefa w dniu ludzi pracy...  dziś, ten dzień kojarzy się raczej z odległymi już poniekąd pochodami majowymi dawnego ustroju, "długim weekendem", czy marszami dzisiejszej lewicy, a szkoda...  Dziś praca kojarzy się z płacą, zarobkiem,  nieraz z jej brakiem, trudem poszukiwania, niegodziwą wypłatą, nieludzkim traktowaniem... Zaś w zamyśle Kościoła ustanowienie tego święta miało ukazać świętość ludzkiej pracy, do której powołany jest człowiek słowami samego Boga " czyńcie sobie ziemię poddaną " Litrugia Słowa dzisiejszego wspomnienia przywołuje fragment Listu do Kolosan: " wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystk

poprzyj inicjatywę... to tak niewiele kosztuje

Od czasu świąt nic nie pojawiło się na blogu...  dziś też żadnego tekstu nie będzie dziś zaproszenie ...  kliknij i poprzyj  poświęć 2 minutki szczegółowe informacje  WERSJA POLSKA   jedenznas.eu WERSJA ORYGINALNA  oneofus.eu

Chrześcijańska radość

Chrystus Zmartwychwstał! Chrześcijańska wiadomość, która zmieniła świat.  " Nie ma Go tutaj" mówią aniołowie kobietom, które przyszły do grobu. "Nie ma Go... Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych"  Święta Wielkiej Nocy mają nas chrześcijan ukierunkować, wskazują gdzie jest Bóg.  A On jest Życiem.  " Jezus nie należy do przeszłości, żyje w teraźniejszości i jest ukierunkowany na przyszłość" mówił papież Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej.  Chrystus dla człowieka wiary nie może być tylko wspomnieniem sprzed 200 lat. Jego zmartwychwstanie pokazuje nam, że nic nie jest w stanie przeszkodzić Mu w dotarciu do człowieka, jeśli tylko człowiek zechce się z nim spotkać.  Z nowością, którą wnosi w życie.  "Nie zamykajmy się na nowość, którą Bóg pragnie wnieść w nasze życie" wołał papież Franciszek.    ... nie traćmy ufności, nie ulegajmy zniechęceniu; nie ma takiej sytuacji, których Bóg nie mógłby odmienić, nie

5 lat temu

Niedziela Bożego Miłosierdzia... 30 marca 2008 roku Siedmiu kleryków Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej przygotowuje się do złożenia profesji wieczystej.  Po zimowej Wielkanocy we Władysławowie i zimowych rekolekcjach wróciliśmy do Domu Głównego w Poznaniu. Tam podczas uroczystej liturgii Niedzieli Miłosierdzia padały te słowa: "W Imię Trójcy Przenajświętszej.... składam w tymże Towarzystwie dozgonny ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa... przy pomocy łaski Bożej i pod opieką Matki Najświętszej żyć będę duchem tego Towarzystwa ... "  Złożony podpis, akt profesji na ołtarzu, z rąk przełożonego profesyjny krzyż ...  Zakonne życie w pełni...  Minęło już (albo dopiero) 5 lat.  5 Bożych lat... ile doświadczyłem, ile otrzymałem w tak niedługim przecież czasie wie sam Pan Bóg tylko...  Dziś pierwszy sms z życzeniami i zapewnieniem o modlitwie przyszedł od rodziców,  zawsze ten krok do przodu, nawet wtedy gdy dzieli nas odległość

Golgota

Dziś nie powinno się dużo mówić. Dziś raczej powinno się słuchać.  Słuchać Zbawiciela, który przemawia z wysokości swego Krzyż. Wypowiada ostatnie słowa. Czyni ostatnie ludzkie gesty. W miejscu o którym sam powiedział: Gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie" - wypełnia się proroctwo.  Z wysokości krzyża, z perspektywy męki, Bóg w Jezusie Chrystusie podaje Ci rękę.  Pięknie ujął to w obrazie Mel Gibson w Pasji. Ukazując w retrospektywie spotkanie Jezusa z kobietą pochwyconą na cudzołóstwie. Ta wyciągnięta dłoń Jezusa, którego prawie nie widać. Dłoń, która chce podnieść, tak fizycznie jak i głębiej duchowo, wyciągnąć z grzechu. Te słowa i  gest miłosierdzia. To dziś dla nas dokonało się na krzyżu.  Bóg wyciąga dłoń do każdego z nas. Do mnie i do Ciebie. Chciej ją złapać. Spójrz na krzyż..  tak więc gdy Żydzi żądają znaków, Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego (1Kor 1,22-23)  od 2000 lat nic się nie zmien

Dziękuję...

Bierzcie i jedzcie  to jest bowiem Ciało Moje... Bierzcie i pijecie  to jest bowiem kielich Krwi Mojej... Ile już razy wypowiedziałem te słowa...?  od maja 2009, minęło już parę chwil. To już mój (albo dopiero) czwarty kapłański Wielki Czwartek. Dzień szczególnego DZIĘKUJĘ Bogu i ludziom. Bogu: za ten Dar ludziom: za wsparcie, że pomogli i wciąż pomagają Go przyjmować Dar dany i zadany, jak uczył bł. Jan Paweł II. Dar, z którym trzeba wyjść na peryferia świata jak wskazuje dziś papież Franciszek.  Dar, który nie może być zagrabiony tylko dla siebie, bo się go straci.  Dar, który jest po to by się nim dzielić.  Dzięki Ci Panie, za radość mojego młodego kapłaństwa i za tych wszystkich, których na drodze mojego zakonnego kapłaństwa postawiłeś  i proszę bym w kolejnych latach wciąż umiał dziękować   

Święte dni

Od uroczystej wieczerzy, przez Ogród trudnej modlitwy, zmyślone oskarżenia, wymyślne tortury rzymskich żołnierzy. Przez drogę z Krzyżem i wzgórze Golgoty. Przez ciszę grobu do chwały Zmartwychwstania.  Tyle wydarzyło się w te dni 2000 lat temu i to znów się dzieje w najbliższe dni Świąt Paschalnych.  To święty czas, jak wskazuje sama nazwa: Triduum Sacrum, przeżyj go świątecznie. Spotkaj się z Tym, który oddał życie za nas życie. Niech te dni będą inne. Takie Boże, chrześcijańskie. Pełne modlitwy, ciszy, powiedzenia Bogu prostego dziękuję i radości, która płynie z Wielkanocnego Orędzia.  Życzę serca otwartego na Boga, który z miłości oddaje się nam w swoje ręce. 

w zagonionym świecie

Budzik… Telefon…. Gotująca woda   Zielone światło i ruch skrzyżowania Pędzące samochody I biegnący ludzie Wszystko gdzieś pędzi Coś realizuje Plany i cele Ambicje, marzenia Wszystko gdzieś pędzi Coś realizuje..... A to coś umyka I jest niespełnieniem I wciąż się je goni I wszystko znów pędzi By realizować… W zagonionym świecie Chciej stanąć na chwilę, Przystanąć, Pomyśleć Co tyka i bije Zostawić gdzieś w tyle W zagonionym świecie Znajdź chwilę dla Niego Dla Tego , kto kocha Ciebie pędzącego. 

zafascynowane media

Od 13 marca, gdy świat usłyszał Habemus Papam, papież Franciszek stał się jednym z głównych bohaterów mediów świata. Jeszcze nigdy tak wielu dziennikarzy nie było akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej aby realizować wydarzenia. Dziennikarskie tłumy ciągnęły na spotkanie z Papieżem, który dziękuje im za ciężką pracę relacji minionych wydarzeń. Daje rady, pokrzepia, błogosławi. Ci najstarsi mają okazję spotkać się z nim bezpośrednio. Na auli Pawła VI rozlegają się gromkie brawa. Jak powiedział to jeden z dziennikarzy prowadzących relację ze spotkania: staliśmy się uczestnikami, profesjonalizm dziennikarski został z boku, daliśmy się ponieść emocjom spotkania, a było ono piękne.  Następnie nagłówki internetowych portali: Papież Franciszek ujął dziennikarzy, itp.  Jestem zdumiony tym, jakże niezmiennym od kilku dni, zainteresowaniem sprawami Kościoła. Jak media chcą zrobić z papieża Franciszka - "papę celebrytę" na swoją modłę:  papież zapłacił rachunek; papież

Bóg zaskakujący świat

Habemus Papam… na te słowa czekały setki, tysiące, a nawet miliony. U jednych była ciemna noc, u innych wieczór, gdzie indziej rozpoczynał się dzień.  Oto jest … z komina Sykstyny uniósł się biały dym. Rozbrzmiały dzwony, przekaz był jasny, zgromadzeni na Konklawe wybrali Piotra naszych czasów. Ten czas oczekiwania od dymu do tych łacińskich słów jakże długo trwał. Kogo wybrali? Kto wyjdzie na balkon? Jakie przybrał imię? Skąd pochodzi? Takie i tym podobne pytania kłębiły się w głowach wielu ludzi, może szczególnie dziennikarzy. Wielu z nich miało już przygotowane odpowiedzi, przypisane   imiona do konkretnych „kandydatów”.   W oknach sąsiadujących z balkonem bazyliki rozbłysło światło, ogłoszenie już blisko, otwierają się drzwi wychodzi kardynał protodiakon i obwieszcza: Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam….. Padają imiona: pierwsze… drugie….  Szybkie przeszukiwanie pamięci…. Który z papabili miał tak na imię….  A kardynał odczytuje dalej łacińskie słowa i pada n

Przebaczenie

Gdy przyszli na miejsce, zwane "Czaszką", ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie.  Lecz Jezus mówił: " Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią ". Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.  łk 23,33-34  Bóg Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze Sobą, przez śmierć i zmartwychwstanie Swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenie i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen  Ile razy usłyszałem te słowa w moim życiu. Ile razy słysząc je uświadamiam sobie, że właśnie w tym momencie sam Bóg przebacza. Te słowa sakramentalnego odpuszczenia mają swój początek w godzinie krzyża. Jedno z pierwszych słów Chrystusa wypowiadanych na krzyżu to właśnie: Przebacz.  Warto uświadomić sobie ten dramatyczny moment przybicia do krzyża, przytwierdzania rąk i nóg. Wraz z bólem Chrystus wypowi