Przejdź do głównej zawartości

Adwentowe refleksje

          

Czyż to pytanie tłumów z dzisiejszej Ewangelii nie należy do jednych z podstawowych pytań ludzi?
- Cóż mam czynić?
- Jak żyć, by dobrze przeżyć życie?

Wniosek z odpowiedzi, które daje Jan nasuwa się jeden:

- Żyj dla... 

Takie życie pozwoli ci dostrzec swoje bogactwo i swoje ubóstwo i to nie tylko w tym materialnym sensie.
Takie życie pozwoli ci dostrzec potrzeby drugiego człowieka i własne możliwości zaradzenia im.
Takie życie otworzy Cię na drugiego, na przyjęcie go takim jakim jest.

Żyj dla...  

Wiele dziś jest akcji społeczno-charytatywnych, wiele dziś pomocy organizowanej na skalę wręcz światową. Piękna to działalność bo ukazuje ducha ludzkiej solidarności. Jan jednak nie o takiej mówi, wskazywał bardziej na tą bliską, bez fleszy i rozgłosu. Wskazywał na tą dobroć serca. Nawet wtedy gdy mam niewiele. 
Myślę, że żadnemu z ludzi nie można zarzucić, iż nie chce się dzielić, pomagać ale chyba wielu z nas można zarzucić tą nieograniczoną chęć posiadania, która skutecznie potrafi zahamować naszą dobroć serca.

a więc Żyj dla...  bo tylko wtedy nasze życie będzie prawdziwe 

Żyjmy dla... bo wtedy nasze drogi będą nie tylko wyprostowane ale i szerokie, i gotowe na przyjście 

Żyjmy dla... bo wtedy prawdziwie nasze życie będzie przesiąknięte radością, o której mówi dzisiejsza liturgia.


zapraszam do tekstów  Flp 4,4-7; Łk 3,10-18

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

w zatroskaniu o kapłaństwo

To już mój kolejny wielki czwartek przeżywany jako ksiądz-zakonnik, kolejna Msza Krzyżma z ponowieniem kapłańskich przyrzeczeń. Dziś na kazaniu, z ust arcybiskupa Dublina padło pytanie skierowane do kapłanów o istotę powołania. O powrót do tego pierwszego momentu odpowiedzi na powołanie. Co Cię wtedy zafascynowało? Pójście za Jezusem? Służba Jemu. Głoszenie Jego nauki. A co jest dziś pytał arcybiskup. Czy jest wciąż ta fascynacja?  No właśnie czy jest? Czy dziś w kapłańskim życiu wciąż jestem wpatrzony w Tego Pasterza z zielonych pastwisk, który pokazuje jak szukać zagubionej owcy. Czy może wokół ciemny las, który przysłania Tego, który stał u początku powołania.   Pytanie z dzisiejszej homilii to pytanie kapłańskiej codzienności…  Za papieżem Franciszkiem powtarzam prośbę… módlcie się za mnie… Módlcie się za kapłanów… Niech uczestnictwo w Liturgii Wieczerzy Pańskiej, będzie dziękczynieniem Bogu za te dwa sakramenty Jego miłości i Jego obecności wś

5 lat temu

Niedziela Bożego Miłosierdzia... 30 marca 2008 roku Siedmiu kleryków Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej przygotowuje się do złożenia profesji wieczystej.  Po zimowej Wielkanocy we Władysławowie i zimowych rekolekcjach wróciliśmy do Domu Głównego w Poznaniu. Tam podczas uroczystej liturgii Niedzieli Miłosierdzia padały te słowa: "W Imię Trójcy Przenajświętszej.... składam w tymże Towarzystwie dozgonny ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa... przy pomocy łaski Bożej i pod opieką Matki Najświętszej żyć będę duchem tego Towarzystwa ... "  Złożony podpis, akt profesji na ołtarzu, z rąk przełożonego profesyjny krzyż ...  Zakonne życie w pełni...  Minęło już (albo dopiero) 5 lat.  5 Bożych lat... ile doświadczyłem, ile otrzymałem w tak niedługim przecież czasie wie sam Pan Bóg tylko...  Dziś pierwszy sms z życzeniami i zapewnieniem o modlitwie przyszedł od rodziców,  zawsze ten krok do przodu, nawet wtedy gdy dzieli nas odległość

niespodziewane rekolekcje ...

najpierw była niespodziewana informacja ... Tomek dostał wylewu... jest w szpitalu w Ammanie, módlmy się  szok, niedowierzanie ... niespełna 35 lat i wylew... przecież chyba był zdrowy potem przychodziły już kolejne informacje, wskazujące na pogarszający się stan zdrowia rodzące się pytania... co dalej, co będzie... czy rzeczywiście spotkamy się na pogrzebie... Dziś już wiemy, że spotkaliśmy się po raz ostani w kościele w Czechowicach, by wspólnie przejść ostatnią  ziemską drogę.   Tomka umieranie trwało tydzień... Tydzień wielkiej modlitewnej solidarności świata, w którym on odcisnął znak swojej obecności.  Tydzień refleksji czy jestem gotów na to, by spotkać się z Panem Życia, który potrafi zawołać w dość nieoczekiwanym miejscu i momencie życia.  Pogrzeb, który z jednej strony jest pożegnaniem, ale w naszym "zakonnym wydaniu" jest też celebracją daru życia. Dziękczynieniem Bogu za dar człowieka we wspólnocie. Tak żegnaliśmy Tomka w gronie braci, którz