Betlejemska Noc...

Bóg się rodzi, moc truchleje... 
te i wiele innych jeszcze kolędowych słów będzie można usłyszeć, 
w domach, kościołach, w telewizji, niesione radiowymi falami


Wigilia za moment, ostatnie porządki, ostatnie zakupy....
czy wszystko mamy...? 


No właśnie, ważne pytanie... 
Pędzący świat nie lubi ważnych pytań
one wymagają czasu
ważne pytania nie lubią szybkich odpowiedzi... 


Czy wszytko mamy...? 
i nie chodzi tu o karpia, mandarynki czy inne przysmaki...


Czy jestem gotowy na spotkanie z przychodzącym do mnie Bogiem. 


2000 lat temu, w małym miasteczku Betlejem, drzwi były zamknięte. 
Dziś łatwo powiedzieć: nie wpuścili...
a co ja bym zrobił... 
Czy jestem tego stuprocentowo pewny,  że moje drzwi stałyby otworem, przed nieznajomymi wędrowcami.  


2000 lat temu Boga przyjęła szopa na obrzeżach Betlejemskiego miasteczka. Była otwarta, szeroko na oścież. Bezwarunkowo otwarta. Bóg wybrał to miejsce, bo On przychodzi zawsze tam gdzie są otwarte drzwi. 
Klamka jest zawsze po twojej stronie. 
Daj się ponieść wierze w te Święta... 
Otwórz serce Bogu, a On już resztą się zajmie...


Błogosławionych Świat....

Komentarze